Mam 52 lata i sama przeszłam przez moment, w którym koleżanki w moim wieku zaczęły pytać mnie o suplementy z większą natarczywością. Pięć lat temu, w okolicy 47. roku życia, kiedy zaczęły się pierwsze objawy perimenopauzy, też kupiłam pierwszy multiwitaminowy preparat z apteki. Po tygodniu odstawiłam. Nie dlatego, że był zły, ale dlatego, że nie wiedziałam wtedy, co mi naprawdę potrzebne, a co stanowiło tylko psychologiczne pocieszenie. W tym tekście opisuję, czego sama nauczyłam się przez ostatnie pięć lat czytania badań - i co dzisiaj z tego stosuję.